Wygląda na to, że zarówno ciężka fizyczna praca, ale przede wszystkim radość życia i uśmiech na co dzień, są receptą na długie życie w zdrowiu. Mieszkająca od ponad 70 lat w Raszówce Stanisława Filip z radością świętowała piękny jubileusz 95-lecia, choć jak sama mówi nie do końca wierzy, że ma już tyle lat.
Pięć lat po ostatnich urodzinowych odwiedzinach, okazji okrągłej dostojnej rocznicy, jubilatkę z Raszówki ponownie odwiedził wójt Tadeusz Kielan. Wójtowi także trudno było uwierzyć w zapisy z metryki naszej
jubilatki.
-To naprawdę duża radość, że cieszy się pani tak doskonałym zdrowiem i tak promienieje radością. Z zadowoleniem widzę także, że może Pani liczyć na sąsiedzką, codzienną pomoc i życzliwość. To bardzo budujące. Życzę wielu kolejnych lat w zdrowiu i radości – mówił wójt Tadeusz Kielan.
Wójt odwiedził jubilatkę z okolicznościowym tortem, pięknym bukietem kwiatów i drobnym upominkiem. Taki piękny jubileusz wiąże się także z prywatnym prezentem od szefa naszego samorządu, czyli okolicznościowym
szampanem.
Z najlepszymi życzeniami i upominkiem wójtowi towarzyszyła także Monika Siwak, sołtys Raszówki.
Jubilatce na co dzień pomaga sąsiadka Dorota Krzysztof, która ze śmiechem wspomina, jak doskonale obie bawiły się ostatnio na organizowanym przez sołectwo Dniu Kobiet w świetlicy. Pani Stanisława Filip mieszka na co dzień sama i nie przeszkadzają jej nawet strome schody prowadzące do jej mieszkania. Ceni sobie
spokój, ale także towarzystwo, lubi posiedzieć na ławeczce przed blokiem, jeszcze rok temu uprawiała ogródek.
– Wiele lat pracowałam w tartaku, bywało naprawdę bardzo ciężko, w tym wiele urazów, ale za to po pracy często się spotykaliśmy, wspieraliśmy i było wesoło. Udało mi się także później zmienić pracę i byłam zatrudniona w Ośrodku Zdrowia w Raszówce – mówi z uśmiechem Stanisława Filip.
Jubilatka wychowała dwóch synów i doczekała się czterech wnuków i 3 prawnuków.


