Kamera monitoringu wraz z panelem solarnym, należąca do Urzędu Gminy w Lubinie, została skradziona w nocy. Sprawca długo nie cieszył się łupem. Zatrzymała go policja, skontrolowała auto, złodziej stanie przed sądem.
Funkcjonariusze wydziału prewencji Komendy Powiatowej Policji w Lubinie patrolowali nocą ulicę Zieloną. Ich uwagę zwrócił samochód stojący na pasie ruchu w miejscu niedozwolonym. Za kierownicą siedział 33-letni mężczyzna.
Najpierw tłumaczył, że zabrakło mu paliwa. Po chwili zmienił wersję i powiedział, że samochodem kierował jego kolega, który poszedł na stację benzynową. Nie potrafił jednak podać jego imienia ani żadnych danych. Policjanci postanowili sprawdzić auto.
W bagażniku znaleźli kamerę wraz z panelem solarnym. Urządzenie miało obcięte przewody zasilające i uszkodzone elementy montażowe. Pod siedzeniem pasażera mundurowi znaleźli także narzędzia, między innymi łopatę i łom. Przy maszcie, z którego zniknęło urządzenie, zabezpieczono również kombinerki.
– Skradziona kamera wraz z panelem solarnym należała do Urzędu Gminy w Lubinie. Dzięki szybkiej reakcji policjantów mienie zostało odzyskane i wróciło już do właściciela. Wartość urządzeń oszacowano na ponad 1500 złotych – informuje podkom. Sylwia Serafin, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lubinie.
33-letni mieszkaniec powiatu lubińskiego został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Usłyszał już zarzut kradzieży. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.


