Fragment nowej nawierzchni na drodze, naprawiona latarnia, przycięte gałęzie, lustro na niebezpiecznym skrzyżowaniu, odnowiony plac zabaw, próg zwalniający czy naprawione pobocze. Każde z tych zadań ma inną skalę i koszt, ale wszystkie wpływają na bezpieczeństwo, wygodę i jakość życia mieszkańców. W gminie Lubin takich prac wykonano w tym roku już dziesiątki. Kolejne trwają lub są przygotowywane.
Duże inwestycje łatwo zauważyć, są wyczekiwane i najczęściej czasochłonne. Każdego dnia wykonywane są jednak znacznie mniejsze zadania. Lista takich zadań właściwie nigdy się nie kończy. Jedne pojawiają się po zgłoszeniach mieszkańców, inne wynikają z przeglądów infrastruktury, potrzeb bezpieczeństwa lub bieżącego utrzymania gminnego mienia.
Tylko na remonty dróg gminnych, publicznych i wewnętrznych wydano dotychczas w 2026 roku ponad 990 tys. zł. Remonty cząstkowe masą na gorąco wykonano m.in. na drogach w Szklarach Górnych, Oborze, Miroszowicach, Miłoradzicach, Buczynce, Miłosnej i Chróstniku. Naprawiane były także drogi gruntowe, m.in. w Szklarach Górnych, Osieku,
Niemstowie, Pieszkowie i Chróstniku.
Lista jest znacznie dłuższa. W Raszówce naprawiono fragment ul. Bema, w Oborze utwardzono pobocza ulic Chabrowej i Różanej, wykonywane były również naprawy i porządkowanie dróg oraz poboczy w innych miejscowościach.
Prace nie kończą się wraz z wakacjami. Teraz na przykład trwa remont chodnika w rejonie bloków w Księginicach oraz drogi gruntowej między Raszową i Miłoradzicami na odcinku około 1,9 km. Przygotowywany jest remont drogi prowadzącej do stawów w Chróstniku, a przed gminą kolejna tura remontów cząstkowych dróg.
Organizacja ruchu, latarnie, boiska, place
Codzienne utrzymanie gminnej infrastruktury to również dziesiątki mniejszych działań związanych z bezpieczeństwem. W tym roku pojawiły się nowe lustra drogowe, progi zwalniające, bariery i oznakowanie.
Zmiany organizacji ruchu wprowadzano m.in. w Chróstniku, Niemstowie, Osieku, Oborze, Krzeczynie Wielkim, Raszówce i Miroszowicach. Na ul. Pałacowej w Miroszowicach odtworzono dwa komplety progów zwalniających. W Karczowiskach już niedługo pojawią się ograniczenia dla ciężkich pojazdów i zmienione będą zasady pierwszeństwa.
Ponad 107 tys. zł przeznaczono dotychczas na bieżące naprawy oświetlenia ulicznego. Naprawiane są instalacje, wymieniane akumulatory i uszkodzone oprawy. 60 starych opraw sodowych na słupach Taurona zastąpiono nowymi oprawami LED. Naprawiano również pojedyncze lampy w miejscowościach, bo właśnie takie zgłoszenia mieszkańców są często początkiem działania.
Ponad 166 tys. zł kosztowały prace związane z terenami rekreacyjnymi. Odnawiano urządzenia m.in. w Chróstniku, Gorzelinie, Krzeczynie Małym, Składowicach i Szklarach Górnych. W Chróstniku odmalowano linie boiska, w Niemstowie zamontowano nowy piłkochwyt, a w kolejnych miejscowościach montowane są ławki i urządzenia zabawowe. W planach są m.in. nowe i remontowane piłkochwyty w Raszówce oraz nowe wiaty piłkarskie w Szklarach Górnych.
Do tego dochodzą zadania finansowane z funduszy sołeckich: tablice informacyjne, wyposażenie terenów rekreacyjnych, renowacja altan i ławek czy utwardzenie terenu.
Zieleń też wymaga stałej opieki
Blisko 194 tys. zł przeznaczono w pierwszym półroczu na wycinkę, pielęgnację i nowe nasadzenia. Usunięto 20 drzew, a w ramach nasadzeń zamiennych posadzono 74 nowe drzewa oraz 587 m kw. krzewów.
Prace prowadzono w wielu miejscowościach. Dotyczyły zarówno pielęgnacji dużych drzew, jak i usuwania zakrzaczeń ograniczających widoczność czy wchodzących w pas drogowy. Regularnie koszone są pobocza, pielęgnowana jest także ponad pięciokilometrowa ścieżka rowerowa Obora–Szklary Górne.
W kolejce są następne miejsca wymagające przycięcia drzew i krzewów, m.in. w Gorzelinie, Buczynce, Zalesiu, Kłopotowie, Składowicach i Gorzycy.
– Dla mnie, jak każdego innego mieszkańca ważne jest, żeby gmina zareagowała na codzienne, drobne uciążliwości i sprawy związane z utrzymanie porządku i bezpieczeństwa. Dlatego przed rokiem, jedną z pierwszych moich decyzji było wydzielenie w urzędzie referatu zajmującego się utrzymaniem mienia komunalnego – mówi wójt gminy Lubin Norbert Grabowski. – Takich spraw jest bardzo dużo i nie wszystko możemy zrobić natychmiast, ale każda zgłoszona potrzeba jest sprawdzona i jeśli jest zasadna, znajduje swoją kolej do realizacji.


