W czwartej kolejce dolnośląskiej grupy IV ligi Iskra Księginice podejmowała Barycz Sułów. To miał być pojedynek Dawida z Goliatem. Iskra, w trzech dotychczas rozegranych meczach nie zdobyła żadnego punktu.W czwartej kolejce dolnośląskiej grupy IV ligi Iskra Księginice podejmowała Barycz Sułów. To miał być pojedynek Dawida z Goliatem. Iskra, w trzech dotychczas rozegranych meczach nie zdobyła żadnego punktu. Barycz zanotowała natomiast komplet zwycięstw i przez wielu uważana jest za murowanego faworyta do awansu do trzeciej ligi. Dlatego niedzielny mecz miał być dla Baryczy spacerkiem.Kibice Iskry wierzyli jednak, że ich piłkarze postawią się faworytowi i łatwo skóry nie sprzedadzą. Tym bardziej, że w poprzednich meczach Iskra wcale nie grała źle i przegrywała trochę pechowo.

Początek meczu w Księginicach zapowiadał, że Iskra zostanie zmieciona – dziesięć pierwszych minut to nieustanny napór na bramkę miejscowych i prawdziwa „obrona Częstochowy”. Piłkarze Iskry dwoili się i troili, żeby nie stracić bramki i trzeba przyznać, że Barycz nie mogła znaleźć sposobu na strzelenie gola. Po przetrwaniu pierwszej nawały piłkarze Iskry zaczęli odpowiadać atakami, które jednak nie doprowadzały ich do pozycji strzeleckich. Gra jednak powoli oddalała się od pola karnego Iskry, a jej piłkarze wydawali się bardziej pewni siebie. I w 22. minucie, po świetnej akcji Wojciecha Konefała strzelili pierwszego gola w tym meczu. Warto dodać, że była to jednocześnie pierwsza bramka stracona przez zespół z Sułowa w tym sezonie.

W czwartej kolejce dolnośląskiej grupy IV ligi Iskra Księginice podejmowała Barycz Sułów. To miał być pojedynek Dawida z Goliatem. Iskra, w trzech dotychczas rozegranych meczach nie zdobyła żadnego punktu.Od tego momentu gra zrobiła się wyrównana – oba zespoły nie chciały się cofnąć i na obie bramki sunęły niebezpieczne ataki. Jeden z ataków Baryczy zakończył się sukcesem – wyrównanie padło w 35. minucie meczu. Ta bramka nie zmieniła charakteru spotkania – nadal obie drużyny dążyły do strzelenia kolejnych bramek. Udało się to gościom w 60. minucie gry. Nie załamało to jednak piłkarzy Iskry. Grali nadal ofensywnie. Z upływem minut goście zdobywali jednak przewagę co pozwoliło im podwyższyć prowadzenie w 72. minucie gry. Ostatnie 10 minut to znowu ciągłe ataki Baryczy  i znacznie ostrzejsza gra. Sędzia rozdał dziewięć żółtych kartek (dwie otrzymali zawodnicy Baryczy, 5 przypadło zawodnikom gospodarzy, a dwie zdobyła „ławka” Iskry), większość w końcówce meczu. Mimo determinacji w obronie Iskra straciła czwartego gola w ostatniej akcji meczu, w piątej minucie doliczonego czasu gry. Ta wygrana dała drużynie z Sułowa prowadzenie w tabeli.

Mimo wysokiej porażki znowu należy powiedzieć, że nasza drużyna nie grała źle. Co spowodowało, że przegrała będzie pewnie wiadomo po analizie pomeczowej. Ważne, że zawodnicy wykazują się dużą walecznością, ambicją i chęcią do gry. Miejmy nadzieję, że zła passa Iskry zostanie w końcu przerwana. Najlepszym zawodnikiem meczu został Damian Kasprzak. Rozegrany w przerwie meczu konkurs rzutów karnych wygrał Szymon Szwiec z Księginic. Nagrody obu zwycięzcom wręczył radny Łukasz Szymański. Więcej zdjęć można zobaczyć na facebookowym profilu gminy Lubin.

  Wszystkie  mecze naszych drużyn

             Iskra Księginice   –    Barycz Sułów                               1:4

Platan Siedlce  –  Płomień Michów                              6:3

Orkan Szczedrzykowice  – KS Kłopotów-Osiek           2:1

Unia Miłoradzice  – Czarni Dziewin                             1:2

Arka Trzebnice  –   Fortuna Obora                                5:0

Chojnowianka II Chojnów  – Unia Szklary Górne       3:5

Huzar Raszówka  –   Górnik Lubin                                0:11

Stal II Chocianów  – Iskra II Księginice                          3:1

Victoria Niemstów  –  Lubiatowianka Lubiatów         2:5