
Od lewej: Maja Śliwka, Martyna Urbaniak, Szymon Sroka, Lidia Szargut i opiekunka koła dr inż. Iwona Majak .foto: arch. SKN Kollaps
Aromat domowego syropu malinowego stał się początkiem niezwykłej podróży, od rodzinnego domu w Goli aż do międzynarodowego finału konkursu perfumeryjnego w Barcelonie. Szymon Sroka, student Politechniki Łódzkiej, właśnie tak opisuje swoją inspirację do stworzenia zapachu „Balladyna”, który zachwycił jurorów prestiżowego konkursu Mouillette d’Argent.
– Ten zapach zaczyna się jak wspomnienie. Wczesna wiosna, cichy dzień w domu moich rodziców. Aromat malinowego syropu w gorącej herbacie, a obok mnie otwarta „Balladyna” – opowiada Szymon Sroka z Goli. Jego kompozycja zapachowa, która dotarła do finału w Barcelonie, to złożona opowieść o emocjach: słodycz malin i miodu, głębia czarnej herbaty i dziki czystek, a na końcu labdanum i białe piżmo, jak echo dramatycznych wyborów tytułowej bohaterki.
Pasja Szymona narodziła się w czasie pandemii, gdy zaczął tworzyć domowe kosmetyki z wykorzystaniem olejków eterycznych. To one zaprowadziły go do świata perfum. Z czasem temat pochłonął go na tyle, że opracował własny projekt na uczelni, zdobył finansowanie i wspólnie z koleżankami i kolegami z Koła Naukowego Kollaps stworzył zapach, który trafił do finału międzynarodowego konkursu.
W Barcelonie studenci nie tylko zaprezentowali swoją kompozycję, ale też poznali światowych perfumiarzy, dostawców składników zapachowych i wzięli udział w wyjątkowym wydarzeniu – bingo perfumeryjnym, w którym wygrali aż 150 profesjonalnych próbek. Wzbogacą one pracownię perfumeryjną koła, którym opiekuje się właśnie Szymon.
Na targach można było… także spróbować zapachów. „Balladyna” została zinterpretowana jako deser – soczysta malina w galaretce herbacianej na malinowym krakersie.
Szymon z Goli coraz śmielej opowiada o swojej pasji. Niedawno był gościem „Pytania na śniadanie”, gdzie wspólnie z koleżanką komponował perfumy. Wcześniej wystąpił także w „Teleexpresie” i opowiadał o swojej pasji studentom na YouTube.
Mama Szymona, Agnieszka Sroka, z dumą i uśmiechem cieszy się z sukcesów syna i ze śmiechem potwierdza, że syrop malinowy zawsze jest u niej domowy i bardzo pachnący.
Serdecznie gratulujemy Szymonowi sukcesu, trzymamy mocno kciuki za kolejne zapachowe przygody i z niecierpliwością czekamy na odpowiedź na pytanie, które mu zadaliśmy:
Jak pachnie gmina Lubin?



