Goerlitz, Zittau, Varnsdorf oraz Oybin – to miejscowości, które koleją i z plecakiem odwiedzili sołtysi gminy Lubin. W ramach tej wycieczki można było podziwiać perełki architektury śląsko-łużyckiej, zachwycać się pięknem przyrody i docenić rozwój infrastruktury kolejowej, dzięki której można zwiedzić Euroregion Nysa.

Euroregion Nysa obejmuje trzy obszary przygraniczne położone u styku granic Polski ,  Czech  i Niemiec. Utworzony został w 1991 roku i celem tego działania była poprawa standardu życia mieszkańców, rozwój gospodarczy, poprawa stanu środowiska przyrodniczego, budowa przejść granicznych oraz ochrona Gór Izerskich.

30 lat później można docenić starania władz regionu. Jest dobrze skomunikowany, gminy  współpracują ze sobą na co dzień i na niwie kulturalnej oraz dbają o rozwój turystyki. Wystarczy kupić jedno lub trzydniowy bilet Euro-Nysa i bez przeszkód można zwiedzać te malownicze tereny zwłaszcza, że taki jeden bilet jest ważny zarówno na podróże pociągiem, autobusem, jak i tramwajem.

– Chciałem pokazać jak niedrogo ale atrakcyjnie można spędzić weekend w tym euroregionie. Powrót kolei do naszej gminy otworzył nam dodatkowe możliwości, także aktywnego wypoczynku. Tu są bardzo malownicze trasy rowerowe, można odetchnąć świeżym powietrzem, posmakować lokalnych potraw. Mam nadzieję, że zaraziłem entuzjazmem innych i  efektem tej wycieczki, będą kolejne podróże – mówi Robert Borzych, sołtys Gorzelina, która opracował trasę wycieczki i był jej przewodnikiem.

Podczas dwudniowej wycieczki sołtysi jedenaście razy podróżowali pociągiem, dwa razy lokalnym autobusem i raz tramwajem. Przeszli w sumie 23 kilometry, takie dane podawały krokomierze! Mieli także okazję podróży koleją wąskotorową z Zittau do kurortu Oybin i zwiedzania tej malowniczej miejscowości oraz zamku na skale.