Łącząc siły z gminą wykonaliśmy w ostatnich latach kawał dobrej roboty
Ceny wody i odbioru ścieków, stan infrastruktury wodnej i kanalizacyjnej, realizowane oraz planowane inwestycje – to tematy, którym poświęcono bardzo dużo czasu podczas sesji, na której przedstawiano raport o stanie gminy Lubin za rok 2022. Wojciech Dziwiński prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej Gminy Lubin Sp. z o.o. przygotował ponad 200 stronicową prezentację ze szczegółowymi danymi i dokumentacją fotograficzną.
Panie prezesie ceny wody, taryfy zatwierdzane i niezatwierdzane przez Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, jakość wody, stan infrastruktury to zagadnienia często poruszane na obradach Rady Gminy Lubin. Budzą jednocześnie bardzo dużo emocji i wywoływały gorące, burzliwe dyskusje. Tymczasem po pana prezentacji na sesji padło chyba tylko jedno pytanie o stan zatrudnienia w PGKGL i obyło się bez jakichkolwiek zarzutów.
– Dlatego właśnie przygotowałem prezentację, w której przedstawiłem mogłoby się wydawać bardzo szerokie spektrum informacji, a tak naprawdę pokazałem tylko pewien wycinek naszych działań, chcąc przynajmniej przybliżyć część ważnych kwestii związanych z naszą działalnością.
Zarejestrowaną sesję absolutoryjną, która odbyła się 26 czerwca można obejrzeć w Biuletynie Informacji Publicznej gminy Lubin. Nie każdy jednak lubi takie formalne nagrania, dlatego wyjaśnijmy mieszkańcom najważniejsze sprawy. Powiedział pan m.in. że analizując ceny wody i ścieków nie można bezkrytycznie porównywać wysokości taryf obowiązujących w różnych gminach. Dlaczego?
– Sposoby działania przedsiębiorstw wodociągowych na terenie wielu gmin mogą być różne. Znamy takie samorządy, w których właścicielem infrastruktury jest przedsiębiorstwo wodociągowe lub takie, w których gmina bezpłatnie użycza majątek i firma nie ponosi kosztów jego dzierżawy. Znamy też takie przypadki, w których przedsiębiorstwa nie prowadzą samodzielnie żadnych
inwestycji, prowadzą je gminy i to one ponoszą koszty. Dlaczego o tym mówię? Dlatego, że te różne sposoby funkcjonowania przedsiębiorstw, mają bardzo duży wpływ na taryfę opłat, a porównywanie taryfy obowiązującej w jednej gminie do taryf obowiązujących w innej gminie nie ma większego sensu. Konieczne jest zagłębienie się w szczegóły i sprawdzenie w jaki sposób taryfa powstała, jakie są koszty i dlaczego zastały w niej zawarte. Ogromne znaczenie w kształtowaniu wysokości taryfy opłat mają także takie elementy jak wielkość gminy, ilość obiektów takich jak stacje uzdatniania wody, oczyszczalnie, hydroforownie czy przepompownie ścieków, które jako przedsiębiorstwo musimy utrzymać w sprawności. Bardzo ważna jest też wielkość gminy, czyli obszar na którym prowadzona jest działalność – inaczej mówiąc odległości między poszczególnymi miejscowościami, do których musimy dostarczyć wodę i z których zobowiązani jesteśmy odprowadzić ścieki.
To co najważniejszego powinniśmy wiedzieć o tym jak powstaje taryfa PGKGL?
– Wszystkie koszty zawarte w taryfie mają ogromne znaczenie dla zapewnienia ciągłości dostaw wody i odprowadzania ścieków. Koszty dostawy energii elektrycznej, paliw, wynagrodzeń czy koszty remontów, wszyscy doskonale wiemy jak wysoki nastąpił ich wzrost w ostatnim czasie. Nie bez znaczenia w strukturze naszych kosztów są również obciążenia ponoszone przez spółkę na rzecz gminy Lubin, mówię tu o podatku od nieruchomości czy zobowiązaniach wynikających z umowy dzierżawy infrastruktury, ponieważ spółka dzierżawi od gminy Lubin znaczną część majątku. Kolejny ważny element mający duży wpływ na wysokość taryf to intensywny w ostatnich kilku latach rozwój zabudowy mieszkaniowej na terenie gminy Lubin, który spowodował w konsekwencji konieczność rozbudowy sieci i co najważniejsze dostosowania obiektów, stacji uzdatniania wody czy oczyszczalni, w celu zwiększenia ich wydajności, a to wymaga wielomilionowych nakładów. Setki zdjęć, które pokazałem na sesji dokumentują jak ta infrastruktura wyglądała, jak jest dzisiaj i jakich nakładów jeszcze wymaga.
Wrócimy za moment do tych inwestycji, jednak będąc przy kwestii ustalania ceny nie sposób nie zapytać dlaczego Wody Polskie, nie zatwierdziły składanej przez przedsiębiorstwo taryfy. Przypomnijmy, że od stycznia 2018 roku to ten państwowy regulator ustala stawki.
– Złożyliśmy wniosek taryfowy w zeszłym roku. Odmówiono nam zatwierdzenia go, ze względu między innymi na zaplanowane, zbyt wysokie w ocenie regulatora koszty odprowadzania ścieków. Regulator pominął fakt, że zaplanowaliśmy niższe, podkreślam niższe koszty zbiorowego odprowadzania ścieków w kolejnych trzech okresach taryfowych (tj. w latach 2023-2025) niż koszty poniesione w roku 2021. Wody Polskie nie zgodziły się także z wysokością planowanych odpisów amortyzacyjnych. Przypomnę, że tylko część majątku należy do spółki, większość jest własnością gminy Lubin. W praktyce środki z odpisu amortyzacyjnego z części infrastruktury, której jesteśmy właścicielem muszą wystarczyć na utrzymanie sprawności 100% majątku. Podważono także wysokość zaplanowanej marży zysku, stwierdzając, że przewyższa wartość zdefiniowaną w decyzji Komisji Europejskiej 2012/21/UE z dnia 20 grudnia 2011 roku, co jest oczywistą nieprawdą. Zaznaczam, że marża zysku jest źródłem finansowania naszych inwestycji. Od decyzji Wód Polskich bez powodzenia odwoływaliśmy się, aż w końcu skierowaliśmy sprawę na drogę postępowania sądowego. Czekamy na rozstrzygnięcie. Należy nadmienić, iż przy obecnie obowiązujących dopłatach do cen wody i ścieków, gdyby Wody Polskie zatwierdziły przedmiotowy wniosek taryfowy, wówczas w 2025 roku mieszkańcy gminy Lubin płaciliby w sumie tylko o 7 groszy więcej za 1 m3 dostarczonej wody i odebranych ścieków, niż w chwili składania wniosku. Dodam jeszcze, że na posiedzeniu wspólnym Komisji Nadzwyczajnej do spraw Klimatu i Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej w dniu 16.02.2023 r., Prezes Izby Gospodarczej „Wodociągi Polskie” Paweł Sikorski poinformował, cytuję: „na 745 wniosków o skrócenie taryf wydano jedynie 60 decyzji zatwierdzających, 215 wniosków jest procedowanych, a w odniesieniu do pozostałych zostały wydane decyzje odmowne.”
Skoro kwestię taryf mamy wyjaśnioną, to przejdźmy do inwestycji i do tego jak wygląda stan gminnej infrastruktury wodno-kanalizacyjnej.
O sprawach inwestycji mogę mówić bardzo dużo, zarówno tych już zrealizowanych jak i tych które będą realizowane w najbliższym czasie, czy tych które już dziś wiemy że będą musiały być zrealizowane na przestrzeni 5 czy 10 kolejnych lat. W związku z tym ograniczę się dzisiaj do przekazania tych informacji, które najbardziej, co wiem z bezpośrednich spotkań, interesują mieszkańców . Przypomnę, bo już w kwietniu o tym pisano w Wiadomościach Gminnych, że w tym roku po raz pierwszy w historii planujemy prawie sześciokrotnie zwiększyć nakłady na rozwój i porządkowanie infrastruktury i wraz z gminą dzięki przychylności wójta Tadeusza Kielana planujemy przeznaczyć na ten cel około 18 milionów złotych.
Zacznijmy od stacji uzdatniania.
Przedsiębiorstwo eksploatuje siedem stacji uzdatniania wody, z których większość powstała kilkadziesiąt lat temu i mimo modernizacji z końca lat 90 tych, ich stan techniczny już 2015 roku wymagał znacznych nakładów inwestycyjnych. W ostatnich kilku latach przeprowadziliśmy rozbudowę i przebudowę Stacji Uzdatniania Wody w Pieszkowie i Siedlcach oraz pierwszy etap rozbudowy stacji w Oborze – łączna wartość realizacji tych zadań to 3,7 mln zł. Kluczowe elementy prac obejmowały zwiększenie zapasu wody uzdatnionej, zmianę technologii filtracji na bardziej efektywną, remonty budynków, przebudowę infrastruktury zewnętrznej oraz wymianę automatyki zarządzającej wydobyciem, produkcją i tłoczeniem wody z większą wydajnością, dostosowując obiekty do obecnych potrzeb w zakresie ilości i jakości wody. Drugi etap inwestycji w Oborze o wartości około 1,5 mln zł chcemy za pośrednictwem gminy rozpocząć jeszcze w bieżącym roku.
Niezależnie prowadzimy remonty i modernizację pozostałych obiektów tj. w Liścu, Niemstowie, Składowicach i Karczowiskach, a koszty ich modernizacji zamknęły się kwotą ponad 710 tys. zł i obejmowały wymianę układów pompowych, armatury, automatyki, a w przypadku stacji uzdatniania wody w Liścu usprawniono również proces uzdatnia. Podkreślam, że w przypadku tych obiektów w kolejnych latach konieczne będzie przeprowadzenie ich rozbudowy, prace projektowe przebudowy stacji w Liścu już trwają.
Oprócz tych wymienionych prac w stacjach uzdatniania wody, przeprowadziliśmy modernizację hydroforowni w Składowicach, obiekt uzyskał nowoczesny system sterowania oraz układ pompowy, w najbliższym czasie rozpoczęty zostanie remont stacji podnoszącej ciśnienie w Miłosnej, którego szacowany koszt to kwota 1,5mln zł.
Kolejnym ważnym elementem waszej działalności są oczyszczalnie ścieków, a konkretnie ich stan techniczny oraz nakłady, które musicie ponieść na ich rozbudowę.
Spółka zarządza funkcjonowaniem siedmiu oczyszczalni ścieków na terenie gminy Lubin, dwie z nich tj. w Szklarach Górnych i Raszówce zostały już zmodernizowane i rozbudowane za kwotę łączną ponad 7 mln 300 tys. zł. Dzięki przeprowadzonym inwestycjom zwiększono znacząco wydajność obiektów, jak również zapewniono spełnianie obecnych surowych kryteriów środowiskowych, w zakresie jakości ścieków oczyszczonych. Obiekty te uzyskały znaczny potencjał umożliwiając dalszy rozwój obsługiwanych miejscowości.
Spółka, prowadzi również sukcesywnie prace remontowe na pozostałych eksploatowanych obiektach tj. w Niemstowie, Składowicach, Osieku i Siedlcach, dokonano m.in. modernizacji przepompowni ścieków, czyszczenia bloków biologicznych wraz z wymianą dyfuzorów napowietrzających, remontów poletek, remontów instalacji elektrycznych, wymiany dmuchaw, czy też renowacje zbiorników. Umożliwiło to przywrócenie pierwotnych paramentów tych obiektów i ich dalsze funkcjonowanie, ale nie wyeliminowało konieczności przeprowadzenia w kolejnych latach ich rozbudowy. Dodam jeszcze, że pierwsze przetargi na rozbudowę oczyszczalni ścieków w Oborze i Osieku zostały w roku 2022 przeprowadzone i unieważnione, ponieważ najniższe oferty realizacji tych zadań zamykały się ogromną kwotą prawie 40 mln zł.
Kolejne realizowane cyklicznie inwestycje to wymiana hydrantów. To bardzo ważne zabezpieczenie przeciwpożarowe, patrząc chociażby na ostatnie upały i związane z tym pożary.
Przedsiębiorstwo w roku 2018 wdrożyło program naprawczy modernizacji zewnętrznych urządzeń przeciwpożarowych obejmujący w pierwszej kolejności zinwentaryzowanie istniejących hydrantów przeciwpożarowych, ocenę ich stanu technicznego oraz badania wydajności. Następnie rozpoczęto sukcesywną wymianę urządzeń wraz z armaturą. W latach 2020 – 2022 nakłady na ten cel przekroczyły kwotę 479 tys. zł. W celu poprawy zabezpieczenia przeciwpożarowego mieszkańców gminy zlecamy także wykonanie dokumentacji projektowej i zabudowujemy nowe hydranty dla zwiększania obszarów objętych ochroną.
Jak mówiłem na wstępie nasze działania są podejmowane w bardzo szerokim zakresie, oprócz już wymienionych prowadzimy również rozbudowę i wymianę sieci wodnych i kanalizacyjnych, działania związane z zabezpieczeniem ujęć wody, poszukiwaniem wody, remontami przepompowni ścieków, czy monitoringiem sieci i obiecuje przy najbliższej okazji opowiedzieć o tym więcej.
Skąd pieniądze na to wszystko?
Pieniędzy poszukujemy wszędzie, gdzie jest to tylko możliwe. Inwestycje finansujemy zarówno ze środków własnych, co obecnie w związku z brakiem zatwierdzenia taryf będzie mocno ograniczone, jak również za środków zewnętrznych – Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, środków z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich Urzędu Marszałkowskiego, budżetu gminy Lubin, a także środków rządowych pozyskanych przez gminę Lubin. Wprowadzamy rozwiązania pozwalające nam uzyskiwać spore oszczędności kosztów naszej działalności. Jako przykład mogę podać prowadzone tak naprawdę od 2015 działania zmierzające do ograniczenia strat wody, efektem których jest oszczędność kwoty 1,7 mln zł na przestrzeni ostatnich trzech lat. Należy również wspomnieć o oszczędnościach wynikających z wdrożenia rolniczego zagospodarowania komunalnych osadów ściekowych, powstałych z procesu mechanicznego odwaniania osadów oraz poletek osadowych. Rozwiązanie to pozwoliło nam zaoszczędzić ponad 403 tys. zł w dwa lata.
Przyznam, że już się przestaję dziwić, że po tak obszernej prezentacji na sesji nie było burzliwej dyskusji.
– Bo z faktami, liczbami i dokumentacją zdjęciową trudno polemizować. Mam nadzieję, że te informacje na długo zostaną wszystkim w pamięci i za przysłowiowy miesiąc nie będzie kolejnych populistycznych, wyrwanych z kontekstów haseł i zarzutów. Naprawdę wykonaliśmy w ostatnich latach kawał dobrej roboty.





































