22 lipca obchodzimy Światowy Dzień Mózgu, to okazja by przypomnieć, jak ważne jest szybkie reagowanie w przypadku udaru. Ministerstwo Zdrowia ostrzega: udar może przydarzyć się każdemu, w każdym wieku, w najmniej oczekiwanym momencie. Nie daje żadnych wcześniejszych sygnałów. Liczy się każda minuta.
Udar to zaburzenie krążenia krwi w mózgu, które prowadzi do śmierci komórek nerwowych. W zależności od rodzaju może być spowodowany niedokrwieniem (ok. 80% przypadków), krwotokiem (ok. 20%) lub, rzadziej, zakrzepicą żylną mózgowia. Objawy – nagłe zaburzenia mowy, niedowład kończyn, opadanie twarzy, problemy z widzeniem, chodem czy nagły ból głowy – wymagają natychmiastowej reakcji.
Wystarczy zapamiętać skrót:
• U – utrudniona mowa
• D – dłoń opada
• A – asymetria ust
• R – rozmazane widzenie
Wystarczy jeden z tych objawów, by zadzwonić pod 112 lub 999. Nie wolno czekać. Szybka reakcja może uratować życie i ograniczyć skutki udaru – paraliż, afazję, zaburzenia pamięci i świadomości.
Do najczęstszych przyczyn udaru należą miażdżyca, nadciśnienie, wysoki poziom cholesterolu, cukrzyca, palenie tytoniu, otyłość, brak aktywności fizycznej, a także stres i choroby serca. Znaczenie mają też uwarunkowania genetyczne.
Dobra wiadomość jest taka, że można mu zapobiec. Zdrowa dieta, aktywność fizyczna, rzucenie palenia, kontrola ciśnienia i poziomu cukru – to najskuteczniejsza profilaktyka. W przypadku udaru, gdy liczą się minuty, decydująca jest szybka diagnoza i leczenie, a potem – rehabilitacja.


