rodzinne festynyW piątkowe popołudnie i w sobotę rodzinne festyny odbyły się w Buczynce, Czerńcu, Pieszkowie i Miroszowicach. Choć weekend upłynął pod znakiem wysokich temperatur, nie zabrakło uśmiechów, rozmów, zabawy i pięknych przykładów lokalnej integracji. We wszystkich wydarzeniach uczestniczył wójt gminy Lubin Norbert Grabowski.

Każde z tych spotkań miało swój wyjątkowy charakter, ale wszystkie łączyło jedno, czyli  zaangażowanie sołtysów i rad sołeckich, którzy po raz kolejny pokazali, że potrafią stworzyć rodzinny, radosny klimat.

rodzinne festynyW Buczynce, jednej z najmniejszych miejscowości gminy, tradycyjnie nie zabrakło wielkich serc. Mieszkańcy zaprosili do wspólnej zabawy także podopiecznych domu dziecka w Golance Dolnej. Na wszystkich czekały domowe pierogi, naleśniki, ciasta i słodkości przygotowane przez mieszkanki miejscowości. Najmłodsi korzystali z dmuchańców, animacji, waty cukrowej i popcornu, a dorośli mogli spokojnie porozmawiać przy wspólnym stole.

Podobnie było w Pieszkowie, Czerńcu i Miroszowicach, gdzie dzieci bawiły się z animatorami, korzystały z licznych atrakcji i konkursów, a rodzice oraz dziadkowie mieli okazję do wspólnego spędzenia czasu i rozmów.

rodzinne festynyW Czerńcu ze względu na wysoką temperaturę organizatorzy przenieśli część atrakcji z boiska do klimatyzowanej świetlicy, a przed budynkiem nie zabrakło cienia, w którym można było odpocząć. Strażacy przygotowali kurtynę wodną, która cieszyła się ogromnym zainteresowaniem dzieci. Były również gry, konkursy i zabawy prowadzone przez druhów oraz animatorów.

Sobotnie wydarzenia w Miroszowicach rozpoczęły się od wyjątkowej uroczystości. Tuż przy terenie festynu poświęcono przeniesioną kapliczkę z figurką Matki Boskiej Szkaplerznej. Figurka, przywieziona przed półwieczem zza oceanu przez jednego z mieszkańców, została odnowiona, a wokół kapliczki wykonano nowe freski. W nowe miejsce przeniesiono również pamiątkowy obelisk z okazji 750-lecia Miroszowic.

kapliczka
Przy kapliczce złożono także kapsułę czasu. Trafiły do niej między innymi egzemplarz „Wiadomości Gminnych”, spisana historia miejscowości, współczesne monety, sopel miedzi i kamień lazurytu. Zgodnie z wolą inicjatorów kapsuła ma zostać otwarta dopiero za 50 lat. Zadanie to powierzono Gai,  wnuczce Aleksandra Garbosia, jednego z głównych pomysłodawców przedsięwzięcia.

Kapliczkę poświęcił proboszcz parafii ks. Janusz Kamiński.

– U Pana Boga nie ma przypadków. Sobota jest dniem maryjnym, a w tym roku przypada również jubileusz 70-lecia powstania kapliczki w Miroszowicach – podkreślił podczas uroczystości.

Aleksander Garboś dziękował wszystkim, którzy pomogli w realizacji przedsięwzięcia, szczególnie Renacie Dydyńskiej i Bolesławowi Garbosiowi.

Po części oficjalnej mieszkańcy rozpoczęli rodzinny festyn z licznymi atrakcjami dla dzieci i dorosłych.

– To był naprawdę gorący weekend. I nie chodzi tylko o temperaturę. W każdej miejscowości spotkałem ludzi, którzy z ogromnym zaangażowaniem przygotowali te wydarzenia. Był czas na zabawę, ale też na rozmowy z mieszkańcami. Dziękuję wszystkim organizatorom, sołtysom, radom sołeckim, kołom gospodyń, strażakom, animatorom i każdemu, kto dołożył swoją cegiełkę do tych spotkań. To właśnie dzięki takim inicjatywom budujemy sąsiedzkie więzi i pokazujemy, jak silną wspólnotą jest gmina Lubin – mówi wójt Norbert Grabowski.

Więcej zdjęć można zobaczyć na facebookowym profilu gminy Lubin.