Poranek w powiecie lubińskim przyniósł trudne warunki na drogach. Deszcz ze śniegiem i niskie temperatury sprawiły, że jezdnie i chodniki są bardzo śliskie. Policjanci mają więcej wyjazdów do zdarzeń drogowych i po raz kolejny apelują o rozsądek za kierownicą.
Zimą wystarczy chwila nieuwagi. Przyczepność można stracić w kilka sekund, a droga hamowania znacząco się wydłuża. Szczególnie niebezpieczne są godziny nocne i poranne, gdy nawierzchnia może być pokryta lodem.
– Apelujemy do kierowców o dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze. To właśnie niedostosowanie prędkości jest najczęstszą przyczyną poważnych zdarzeń drogowych w takich warunkach – mówi podkom. Sylwia Serafin, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lubinie.
Przykłady z ostatnich godzin pokazują, jak groźna jest obecna aura. 33-letnia mieszkanka gminy Lubin, dojeżdżając do drogi krajowej nr 36, nie zapanowała nad autem i wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, uderzyła w naczepę samochodu ciężarowego. Samochód obróciło, a kobieta uderzyła jeszcze w przydrożny fotoradar. Poszkodowana trafiła do szpitala. Na miejscu występują utrudnienia, ruch odbywa się wahadłowo.
Do kolejnego zdarzenia doszło w Oborze. 41-letnia kierująca volkswagenem nie dostosowała prędkości do warunków, wpadła w poślizg i uderzyła w ogrodzenie prywatnej posesji. Kobieta również została przewieziona do szpitala.
Policja przypomina, by wyruszając w drogę, dać sobie więcej czasu i uzbroić się w cierpliwość. W takich warunkach pośpiech jest najgorszym doradcą. Wolniejsza jazda i wcześniejszy wyjazd z domu mogą uchronić przed kolizją, stresem i niepotrzebnym zagrożeniem.


