Piękna polska tradycja zostawiła nam w kulturowym spadku zwyczaj dożynek-święta plonów. Choć dziś ma ono nieco inny wydźwięk, to przecież nadal pozostaje czasem nie tylko zabawy po trudach żniw, lecz także refleksji nad pracą.

Wieniec i bochen chleba symbolizują wszystkie plony które rodzi ziemia. Powstają z miłością do natury i ludzi.

– Jak się przeprowadziłam do Gorzycy, to chciałam coś zrobić dla mieszkańców. Pochodzę z Małopolski pierwszy wieniec dożynkowy zrobiłam w szkole średniej razem z ciocią, która byłą sołtyską – mówi Renata Lelo z Gorzycy, która przygotowała już siódmy wieniec dla sołectwa.- W czerwcu zbiera się zboża, zioła i przez długi czas różne pączki kwiatów. Potem szukam w życiu, przyrodzie inspiracji i wieczorami pracuje nad wieńcem. Cieszę się, że co roku się wszystkim podoba.

Renata Lelo wraz z Tomaszem Fedyną pełniła zaszczytną funkcję starostów dożynek. Przekazali sołtysowi Janowi Olejnikowi chleb z symboliczną prośbą, by dzielił go mądrze i sprawiedliwie, by nie zabrakło go nikomu.

Tradycyjnie już, dla uczestników wspólnej biesiady przygotowano wiele konkursów, zabaw i smacznych potraw. Mieszkańców Gorzycy i Bolanowa odwiedził wójt Tadeusz Kielan wraz ze swoim zastępcą Bartoszem Chojnackim.

– Dożynki to przede wszystkim święto rolników, ale wokół dożynkowego chleba gromadzimy się wszyscy bez względu na wykonywany zawód, pełnioną rolę społeczną czy miejsce zamieszkania. W tych podniosłych chwilach nasze myśli koncentrujemy na nim, bohaterze dzisiejszego dnia, czyli chlebie, który taki powszedni, a mimo to wyjątkowy. Dziękuję wam, że kultywujecie tę piękną tradycję a dzięki temu i ja mam możliwość spotkania się z wami i świętowania ale również czas na rozmowy o codziennych, ważnych sprawach – mówił Tadeusz Kielan.

W biesiadzie wziął udział także ksiądz Krzysztof Klim, proboszcz parafii z Brunowa, który święcił dożynkowy chleb i zawsze bierze udział w spotkaniach dożynkowych.

Wójt wraz ze swoim zastępcą odwiedził również, świętujących tego samego dnia, mieszkańców sołectw Niemstów i Bukowna. Było już po zmroku, jednak zarówno płonące ogniska, okolicznościowy wystrój, jak i serdeczna atmosfera sprzyjały rozmowom i wspólnemu biesiadowaniu i podsumowaniu żniw.

– Rok był trudny, bo i praca w rolnictwie do łatwych nie należy. Trzeba jednak przyznać, że my tu na krańcu gminy mamy dobre rolnicze ziemie i wydajność plonów była bardzo dobra – mówił Czesław Niemiec, który wraz z Iwoną Kasperską, jako starostowie dożynek, wcześniej na uroczystej mszy świętej poświęcili dożynkowy chleb.

Przepiękne dekoracje dożynkowe, pełne warzyw i owoców stworzyły wyjątkową atmosferę i klimat. Stały się także scenerią do wielu sesji zdjęciowych, które mieszkańcy Bukownej wykonali sobie i dzieciom.

W Niemstowie przygotowano w tym roku mniej tradycyjny wieniec, ale za to dwustronny z wizerunkami kardynała Stefana Wyszyńskiego i Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Uroczyście poświecono go w kościele, wraz z dożynkowym chlebem, który przynieśli starostwie dożynek Alina Gonet i Krzysztof Marczak.

Później bawiono się przez wiele godzin na terenach zielonych naprzeciwko OSP. Były atrakcyjne zabawy i konkursy dla najmłodszych a wieczorem ognisko i biesiada. Organizatorzy szacują, że na dożynkach było ponad 300 osób.

Gorzyca

Bukowna

Niemstów