zawody wędkarskie– To fajna forma spędzania wolnego czasu – przekonuje Marek Zarzecki z lubińskiego koła Polskiego Związku Wędkarskiego dodając, że  gdyby było inaczej dzieci i młodzież nie stanowiliby tak licznej grupy w PZW. W lubińskim Parku Solidarności związek organizuje liczne zawody i turnieje, najbliższe już w sobotę 25 maja.    

Najmłodszy uczestnik zawodów wędkarskich organizowanych przez PZW miał 3 lata. Do lubińskiego koła należy liczna rzesza mieszkańców gminy Lubin, w tym duże grono dzieci i młodzieży.

– Cały czas przychodzą nowi, młodzi ludzie, co nas bardzo cieszy. Zapraszamy chętnych do przyglądania się zawodom, a tych, którzy chcą w nich uczestniczyć do zapisów do naszego koła, można to zrobić codziennie w sklepie wędkarskim na ulicy Odrodzenia przy I LO w Lubinie – mówi Marek Zarzecki, który pasją wędkarstwa co roku zaraża nowe rzesze młodych ludzi.

Sam pierwsze kroki w wędkarstwie stawiał z dziadkiem i jak podkreśla były to wyjątkowe chwile. Na zawodach młodzi wędkarze uczą się cierpliwości, zaangażowania, budowania strategii i zdrowej rywalizacji, ale także współpracy. Zawody zawsze przebiegają pod hasłem „złów i wypuść” , trzeba wiec to robić tak, by nie zranić ryb.

– Uczymy w praktyce rozpoznawania różnych gatunków ryb, różnic między nimi,  troski o czystość. Wędkowanie to także czas nawiązywania nowych relacji, przyjaźni, ale przy tym podkreślamy, że zawody wędkarskiepriorytetem jest szkoła a pasje rozwijamy w czasie wolnym. Zajmujemy się dziećmi społecznie, nam także daje to dużo radości i spełnienia – podkreśla Marek Zarzycki.

Już w najbliższą sobotę 25 maja odbędą się zawody na stawie w Parku Solidarności, zmierzą się tam członkowie kola, ale warto się wybrać, żeby popatrzeć i może załapać bakcyla wędkarstwa. W tamtejszym stawie jest kilkadziesiąt gatunków ryb począwszy od karpia, poprzez leszcze, płocie, liny czy też rozpióry.