Medale za długoletnie pożycieWójt Norbert Grabowski wręczył trzem parom Medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie. To odznaczenia nadawane przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej osobom, które przeżyły razem co najmniej 50 lat. To tysiące zwykłych dni, wspólnych decyzji, trosk i radości.  Były łzy wzruszenia, wspomnienia i ogrom życzeń.

To niecodzienne by zaczynać relację z wydarzenia od puenty, ale tym razem warto, bowiem słowa jednej z wykonywanych  specjalnie dla zaproszonych gości  piosenek, mówią w tym przypadku wszystko. Bo po prostu:  Miłość ci wszystko wybaczy”.

– Pięćdziesiąt lat razem to nie tylko piękna rocznica. To tysiące dni budowania rodziny, wzajemnego szacunku i odpowiedzialności. Dziękuję Państwu za ten przykład trwałości i miłości. Życzę przede wszystkim zdrowia, wielu kolejnych wspólnych lat oraz nieustającej radości z obecności dzieci, wnuków i prawnuków. To właśnie takie rodziny tworzą siłę naszej gminy – mówił wójt Norbert Grabowski.

Medale za długoletnie pożycieMuzycznym prezentem dla jubilatów był występ Sandry Bujak-Gwardy. Gratulacje nagrodzonym oprócz wójta składali  radni Łukasz Kurowski i Krzysztof Kandut oraz sołtys Obory Eugeniusz Wawryk.

Oprócz medali były oczywiście piękne bukiety kwiatów dla pań, drobne upominki. pamiątkowe zdjęcia, a po okolicznościowym torcie i  toaście przyszedł czas na rozmowy i wspomnienia sprzed lat.

Podczas wspomnień szybko okazało się, że historie trzech par mają ze sobą wiele wspólnego. Większość znajomości zaczynała się na potańcówkach, które przed laty były miejscem spotkań młodych ludzi z okolicznych miejscowości. Wspominano również ślubne prezenty. Królowały wtedy żelazka, komplety pościeli i sztućce, często otrzymywane w kilku zestawach. Niektóre z tych żelazek,  jak żartowali jubilaci, działają do dziś.

Medale za długoletnie pożycieMiłość przyjechała na motocyklu

Krystyna i Edward Gretkierewicz z Miłosnej przed ślubem byli razem dwa i pół roku. Poznali się podczas zabawy w Gromadzynie. Pan Edward najczęściej docierał tam… motocyklem, objeżdżając okoliczne potańcówki.

Dziś z uśmiechem mówią, że receptą na zgodne małżeństwo było także to, że każde miało swoją pracę i nie spędzali ze sobą każdej chwili przez całą dobę.

– Najważniejsze to rozmawiać. W każdej sprawie można się dogadać, niepotrzebne są nerwy – podkreślają.

Doczekali się trojga dzieci i pięciorga wnuków.

Medale za długoletnie pożycieZ Lubania do Obory

Mirosława i Bronisław Musiałowie poznali się jako bardzo młodzi ludzie. Ona miała 17 lat, on 18. Chodzili ze sobą cztery i pół roku, zanim powiedzieli sobie sakramentalne „tak”. Oboje pochodzą z Lubania Śląskiego,  do Lubina przyjechali za pracą. W 1988 roku rozpoczęli budowę domu w Oborze, który do dziś jest domem wielopokoleniowym, co wszyscy bardzo sobie chwalą.

Doczekali się dwojga dzieci i czworga wnuków.

– Trzeba być wobec siebie wyrozumiałym. To chyba najważniejsza recepta na wspólne życie – mówią zgodnie.

Nie komplikować życia

Medale za długoletnie pożycieElżbieta i Tadeusz Kosturkowie z Raszówki znali się pięć lat, zanim wzięli ślub. Poznali się w rodzinnej miejscowości, z którą związali całe swoje życie. Ich zdaniem nie warto komplikować sobie codzienności.

– Trzeba się dogadywać. Problemy są po to, żeby je rozwiązywać, a często z czasem same znajdują swoje rozwiązanie – mówią z uśmiechem.

Dziś cieszą się z dwojga wnuków i czworga prawnuków.

Przypomnijmy, że Medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie są odznaczeniem państwowym nadawanym przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Wnioski o ich przyznanie składają sami jubilaci lub członkowie ich rodzin za pośrednictwem wydziału spraw obywatelskich. Gmina organizuje następnie uroczystość wręczenia odznaczeń, podczas której można wspólnie świętować ten wyjątkowy jubileusz.

Takie spotkania pokazują, że choć świat bardzo się zmienił, wartości pozostają niezmienne. Miłość, cierpliwość, wzajemny szacunek i umiejętność rozmowy wciąż są najlepszą receptą na wspólne życie. Więcej zdjęć można zobaczyć na facebookowym profilu gminy Lubin.